Do pożaru doszło 5 stycznia przed godziną piątą nad ranem w domu jednorodzinnym przy ul. Górnej 3. Doszczętnie spłonęło piętro budynku. Pomieszczenia na parterze zostały zalane i wymagają generalnego remontu.

Poszkodowana została rodzina Jerzego Stańczyka, emerytowanego funkcjonariusza Państwowej Staży Pożarnej oraz członka Ochotniczej Straży Pożarnej w Orońsku. W murowanym, piętrowym domu mieszkają też żona pana Stańczyka i synowa Agnieszka z ośmioletnią córką oraz ich krewny. 7 lat temu zmarł mąż pani Agnieszki.

Prawdopodobną przyczyną wybuchu ognia było zapalenie się sadzy w kominie. W piątek 4 stycznia w godzinach popołudniowych zapaliły się sadze. Ugasili je strażacy. Właściciele co jakiś czas sprawdzali, czy nic się nie dzieje. Ze względu na uciążliwy zapach spalenizny poszli spać do sąsiadów, pani Agnieszka z córką pojechały do siostry.

– Myśleliśmy, że jak sadze są ugaszone, to będzie wszystko w porządku. Za dziesięć piąta cały budynek był w ogniu, nie było czego ratować. Zadzwonił do mnie brat i powiedział, że cała góra doszczętnie się spaliła. Pojechałam tam, by pomóc rodzinie. Wynosiliśmy wszystko z niższej kondygnacji. Nic się nie dało uratować, wszystko jest do wyrzucenia – opowiada pani Agnieszka.

Ze względu na porę roku oraz brak ogrzewania i energii elektrycznej poszkodowani nie mogą zamieszkać w tym domu. Pani Agnieszka z córką zatrzymała się u siostry, a teściowie u sąsiadów.

– Cieszymy się, że w tym nieszczęściu nikt nie ucierpiał – mówi ks. Robert Kowalski, dyrektor diecezjalnej Caritas. – Jest potrzeba, abyśmy wspólnie włączyli się w odbudowę tego domu. To jest rodzina, która przeżyła już różne doświadczenia.

Dzięki podpisanemu porozumieniu Caritas może już zbierać pieniądze na odbudowę domu.

– Choć dom był ubezpieczony, zniszczenia są tak duże, że potrzebne jest wsparcie. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc – apeluje ks. Kowalski.

Pieniądze można wpłacać na konto 45 1240 3259 1111 0000 2989 1757 z dopiskiem „Pożar – Orońsko”.

Pomoc zadeklarowały też: parafia w Orońsku, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, Ochotnicza Straż Pożarna w Orońsku i Stowarzyszenie Odnowy i Rozwoju Gminy Orońsko.

Źródło: Marta Deka / Gość Niedzielny