Jego
ciałko jest całe w pęcherzach, które trzeba kilka razy dziennie pielęgnować,
owijać specjalnymi opatrunkami. Rany się otwierają i zamykają co pewien
czas. Sprawia mu to ogromny ból. Krzysio nie może żyć jak inne dzieci.
Rehabilitacja, specjalna dieta i ogromna ochrona jego organizmu, ciała, na
tym upływa czas jego i jego najbliższych. A mimo to jest uśmiechnięty i
chętny do kontaktów. Bardzo się cieszymy, że mogliśmy się spotkać. Trzymamy
kciuki za Waszą cierpliwość i siły. Krzysiu jesteś SUPER. Piątka.