P5290610– to motto wolontariuszy Zespołu Domowej Opieki Hospicyjnej przy Caritas Diecezji Radomskiej.
Ruch hospicyjny swe początki miał już w czasach starożytnych, prostate przypomniał ks. Damian Drabikowski v-ce Dyrektor CDR podczas Mszy Św. na corocznym Dniu Skupienia, który miał miejsce w Ośrodku Emaus – Turno dn. 29.05.2015r. Jak trudno jest nieść posługę chorym, umierającym, zbuntowanym, patrzeć na ich cierpienie, na cierpienie ich bliskich. Te ostanie chwile życia nie muszą być tylko bólem, mogą być godnym przejściem do “drugiego życia”. Dbają o to Wolontariuszki i ks. Kapelan Mirosław Bandos – opiekun duchowy hospicjum. Zapewnił, że wolontariusze przez swą posługę mają już niebo zapewnione, ponieważ chorzy się to modlą.

Pomagać bezinteresownie jest w dzisiejszych czasach niemodnie. Poświęcać swój wolny czas innym, zamiast oglądać seriale – pójść do chorego, umyć go, potrzymać za rękę, wysłuchać. Do tego potrzebne jest ogromne serce. O tym pięknym sercu – czerwonym z malutkimi drobinkami opowiadał ks. Krzysztof Dukielski podczas konferencji dla wolontariuszy Hospicjum. Modlił się z Ks. Mirkiem na Koronce do Miłosierdzia Bożego, o to by nigdy im nie przestało bić dla potrzebujących. Również by młodzi: dzieci, wnuki czerpali z nich wzorce. By kreowali modę na pomaganie, że nie głupie, ale fajnie ujrzeć uśmiech na twarzy chorej, cierpiącej w bólu, samotnej osoby. Wolontariuszki Caritas, często z mocno posiwiałymi włosami, mające swoje własne dolegliwości, ale nie wyobrażające sobie życia tylko dla siebie. Bardzo przeżywają gdy, któryś z podopiecznych przechodzi kryzys duchowy lub zdrowotny. Starają się pomóc w różnoraki sposób, czasami jest to dodatkowa wizyta lekarska, sprzęt rehabilitacyjny, a czasami Msza św. lub po prostu wizyta duchownego. Jednak w tej trudnej posłudze potrzebują wsparcia, dlatego Dzień Skupienia lub spotkania cykliczne w Caritas z Mszą Św. są dla nich “naładowaniem akumulatorów” do dalszej pracy. Jesteśmy pełni wdzięczności ich zaangażowaniu, profesjonalnej opiece, a przede wszystkim bezinteresownej dobroci, płynącej z serca (tego czerwonego, bijącego). Dziękujemy i życzymy wielu lat życia, “służcie” i zarażajcie tą służbą.