Oficjalne statystyki mówią o systematycznym spadku ubóstwa w Polsce, jednak za zamkniętymi drzwiami wielu domów wciąż rozgrywa się ten sam, dramatyczny wybór: wykupić receptę czy odłożyć na bochenek chleba. W świecie, gdzie starość dla wielu stała się codziennością pełną wyrzeczeń, program Caritas i Fundacji Biedronki „Na codzienne zakupy” staje się dla seniorów kołem ratunkowym. W obecnej edycji w samej tylko Diecezji Radomskiej wydaliśmy aż 296 takich kart!
Dla tysięcy polskich seniorów codzienność to cicha, pełna wstydu walka o przetrwanie, rozgrywająca się przy sklepowych kasach. Starsza pani długo licząca monety, by ostatecznie odłożyć na półkę kostkę masła, czy starszy pan proszący o trzy plastry najtańszej wędliny – to obrazy, z którymi nasi wolontariusze spotykają się każdego dnia.
– Mój syn Irek jest niepełnosprawny, opiekuję się nim od 41 lat. Czasem zabieram go na zakupy i mógłby nawet sam coś sięgnąć z półki, ale niestety musiał cofnąć rękę. Nie mogliśmy sobie pozwolić na zachcianki. Często pytał: czy nas na to stać? – opowiada pani Basia, jedna z beneficjentek programu.
Szara rzeczywistość w trybie przetrwania
Z najnowszych danych GUS wynika, że wskaźnik pogłębionej deprywacji materialnej w Polsce spada (w 2025 roku dotyczył 2,0% populacji). Kiedy jednak przyjrzymy się seniorom, wkracza szara rzeczywistość. Badania instytutu Ipsos zrealizowane na zlecenie Fundacji Biedronki pokazują porażające fakty o seniorach po 60. roku życia:
- 70% z nich to osoby samotne, tworzące jednoosobowe gospodarstwa domowe.
- 65% deklaruje zły lub bardzo zły stan zdrowia, a połowa posiada orzeczenie o niepełnosprawności.
- 31% seniorów nie ma w swoim otoczeniu absolutnie nikogo, kto mógłby im pomóc.
- Co czwarty senior (24%) w ciągu zaledwie jednego miesiąca musiał z powodów finansowych ograniczać jedzenie lub całkowicie zrezygnować z posiłku!
Bez wstydu w kolejce do kas – skala pomocy
Program „Na codzienne zakupy”, realizowany wspólnie przez Caritas Polska, Fundację Biedronki oraz 41 Caritas Diecezjalnych (w tym naszą, radomską), realnie zmienia ten trudny los.
Karta przedpłacona działa wielopoziomowo. Pomaga zniwelować poczucie wstydu. Seniorzy nie muszą o nic prosić – karta pozwala wejść do sklepu i samodzielnie decydować, co znajdzie się w koszyku. Zaoszczędzone pieniądze mogą przeznaczyć na leki czy rachunki.
– Ja mam emerytury 2 tys. zł. Trzeba opłacić rachunki, kupić leki – ja na leki wydaję prawie 1/3 emerytury. Wszystko drożeje, koszty utrzymania rosną – dodaje kolejna podopieczna, pani Teresa.
Skala programu w liczbach:
- 296 – tyle kart przedpłaconych trafiło do najbardziej potrzebujących seniorów w Caritas Diecezji Radomskiej,
- 11 069 – tylu seniorów łącznie otrzymuje wsparcie w bieżącej edycji w całej Polsce,
- 2 300 zł – tyle wynosi łączna wartość rocznego wsparcia na karcie dla jednego beneficjenta,
- Ponad 157,5 mln zł – to łączna wartość dystrybuowanych kart od początku istnienia akcji.
Lekarstwo na najtrudniejszą chorobę: samotność
Dane pokazują coś jeszcze – aż 75% podopiecznych programu deklaruje, że ich największym, codziennym ciężarem jest dojmująca samotność. Można mieć pełną lodówkę, ale gdy jedynym dźwiękiem w mieszkaniu jest szum starego agregatu, człowiek traci nadzieję.
I właśnie w tym miejscu program przekracza ramy zwykłej akcji socjalnej. Za funduszami stoi bowiem armia wolontariuszy Caritas (blisko 4 000 w kraju, w tym nasi niezastąpieni wolontariusze z Diecezji Radomskiej). Kiedy pukają do drzwi seniorów, nie przynoszą suchych formularzy, ale coś bezcennego: czas, uwagę i dobre słowo. Finansowe wsparcie ratuje zdrowie i przywraca godność przy sklepowej kasie. Wolontariusz ratuje coś znacznie subtelniejszego – poczucie, że dla kogoś na tym świecie wciąż się istnieje.











